Samochód firmowy: diesel czy benzyna?

Wkrótce okres wyprzedaży roczników 2011 u samochodowych dealerów. Przy okazji od stycznia czeka nas podniesienie akcyzy na olej napędowy, a z nią późniejsze podwyżki na stacjach. Z wyliczeń Tax Care wynika, że w przypadku pojazdu pokonującego w ciągu roku 40 000 km kupno kosztowniejszej wersji (z motorem wysokoprężnym) zwróci się nawet po dwóch latach. Inwestowanie w pojazd, jaki będzie spełniał wymogi samochodu ciężarowego może być rozsądniejsza niż w pojazd osobowy.

Wydatki, które przedsiębiorcy muszą ponieść w związku z używaniem pojazdów, uzależnione są w pewnym sensie od tego czy – pod kątem przepisów podatkowych – będą mieli do czynienia z samochodem osobowym albo ciężarowym, a z drugiej strony, od wartości paliwa. Ceny diesla dopiero co czasie stale wzrastały i pobiły ceny benzyny. Na chwilę obecną na stacjach za litr diesla będziemy musieli zapłacić 5,54 zł podczas kiedy litr benzyny jest w cenie 5,41 zł (kwoty Polskiej Izby Paliw Płynnych z 18.11.2011 r.). Od następnego roku, użytkowników samochodów z silnikiem wysokoprężnym czeka dalszy wzrost opłat tankowania wynikający z podwyżki podatku akcyzowego (dodając VAT o 19 gr na litrze). Biorąc pod uwagę to, że końcówka roku to zazwyczaj czas wyprzedaży w salonach samochodowych oraz tym samym decyzji o zakupie samochodu na firmę, Tax Care sprawdził, czy kupienie auta z silnikiem diesla pozostaje jeszcze rozsądny a także dla jakiej firmy.

Osobówka, bądź ciężarowy Wybór typu jednostki napędowej może pozostawać konsekwencją innej ważnej decyzji, którą biznesmen winien najpierw podjąć, tzn. czy zakupić auto osobowe, albo ciężarowe. Zarówno ustawy związane z podatkami dochodowymi jak i o daninach od towarów i usług przewidują dużo mniej korzystne rozwiązania dla posiadaczy aut osobowych. Jednocześnie, aby auto mogło być potraktowane jak ciężarowe i dało się skorzystać z przywilejów podatkowych, będzie musiało spełnić szereg małych wymagań (dotyczących przykładowo liczby foteli czy pojemności części przeznaczonej do przewożenia ładunków), lub też przejść specjalne badania mechaniczne.